
Kolejne wspomnienie. Tym razem z lata, które jeszcze wtedy nie nadeszło.
Z czasów pierwszych szczęśliwie zatrzymanych samochodów, spontanicznych tripów
w kierunku bliżej nie sprecyzowanym.
Z okresu poznawania do dzisiaj nie poznanej Islandii, euforycznej radości,
pochłaniania kolejnych kilometrów, poznawania ludzi, miejsc na mapie i wydawania
pierwszych zarobionych pieniędzy...
...... koniecznych, aby kontynuować ideę Wiecznej Tułaczki.
Dopóki starczy nam energii.
I motywacji...






































